Trądzik i kosmetyki naturalne
Kosmetyki naturalne - realne zagrożenie czy... uzurpacja nazwy w celach marketingowych, ściśle zarobkowych. Kosmetyki naturalne proponowane są przez wszystkie sklepy propagujące najskuteczniejsze artykuły lecznicze. Skoro kosmetyki, to tylko naturalne. Skoro więc kosmetyki naturalne to na pewno "stworzone" w laboratoriach pod dyktando farmaceutów przy udziale marketingowców, którzy gdy tylko zwietrzą zarobek wykorzystają każdą nazwę, każdą gramatykę. Liczą się dobre skojarzenia, o wytworzenia nastroju dobrych intencji tutaj chodzi. To dość proste. Naturalność to pierwotność, czystość, brak szkód, brak ingerencji człowieka. Aż prosi się o wykorzystanie tego zjawiska w promocji kosmetyków (zresztą innych materiałów również). Naturalność implikuje brak chemii. Wokół praktycznie wszystko jest pochodną działań chemicznych laboratoriów, zatem sugerowanie naturalności pozwala odciąć się od tych zagrożeń. I wszyscy są wtedy zadowoleni. Kosmetyki naturalne? Na dobrą sprawę to wyrażenie oksymoroniczne. Kosmetyki sensu stricte wyrób chemiczny. Kosmetyki nie występują w przyrodzie samoistnie (bądź odrębnie). Nie są więc naturalne, biorąc pod uwagę samą kwestię nazewnictwa.
Kosmetyki naturalne jednak leczą; jednak są sprzedawane przez apteki i różnorakie sklepy lecznicze. Jednakże wątpię, aby któryś z tych punktów sprzedaży naturalnych specyfików sprawdzany był przez wysoko wykwalifikowaną komisję do badań naturalności kosmetyków (analogicznie ile cukru jest w cukrze...). Nazwa - naturalne - została więc zawłaszczona doszczętnie. Kosmetyki naturalne rządzą światem.
I za pośrednictwem punktów sprzedaży proponowane są nam różnorakie kosmetyki; praktycznie każdej maści, byle tylko dołączyć do nazwy przymiotnik - naturalne. Mamy zatem kosmetyki na twarz marki naturalnej, kosmetyki do pielęgnacji nóg marki naturalnej; wszystko jest dziś naturalne, i owej naturalności jest przykładem. Jesteśmy tego świadomi, i świadomie się na to godzimy. Chcemy owej sztucznej naturalności, wiedząc na co i jak się godzimy. Naturalność czynnik niezbędne, a do tego... kłamliwy. Wiemy o tym, i chcemy tego.
Zapraszamy zatem na zakupy, także drogą internetową. Wtedy jakby łatwiej poddać się tej zasadzie naturalności. I wszystko zdaje się prostsze. Zatem do Internetu. Wszyscy.