Wizytówki Poznań

Pracuję w firmie Wizytówki już dobrych parę lat i od dawna obiecywany był mi awans. Jakoś jednak nie mogłam się go doczekać. Ostatnio jednak szef wreszcie sobie o mnie przypomniał i poprosił na rozmowę. Sama nie wiem jednak czy powinnam się cieszyć, bo złożył mi dość kłopotliwą propozycję. Awans otrzymam, ale będzie się to wiązało z koniecznością przeprowadzki do innego miasta. Szef otwiera bowiem filie Wizytówki Kraków, Wizytówki Poznań oraz Wizytówki Warszawa i chce bym objęła stanowisko kierownicze w którejś z nich. Mi jednak nie bardzo się to uśmiecha. Z jednej strony od dawna liczyłam na ten awans, ale z drugiej mam tu jednak zobowiązania i nie mam serca prosić męża i dzieci, by przenosili się tak daleko. Mąż ma tu pracę, a dzieci szkołę i przyjaciół. Ja też zresztą wolałabym zostać na miejscu. Szef oczywiście rozumie moją sytuację i dał mi czas do namysłu oraz możliwość wyboru między trzema filiami Wizytówki Kraków, Wizytówki Poznań oraz Wizytówki Warszawa. Obawiam się jednak, że nie zdecyduję się na podjęcie pracy w żadnej z nich. Gdyby nie rodzina, to podejrzewam, że z miejsca przyjęłabym propozycję szefa, ale teraz niestety zbyt wiele argumentów przeciw przemawia za jej odrzuceniem. Nie ma też opcji, żeby mąż i dzieci pozostali na miejscu, a ja przeniosłabym się do pracy w filii Wizytówki Kraków, Wizytówki Poznań albo Wizytówki Warszawa. Nawet nie będę rozważać takiej możliwości. Może zastanowiłabym się nad tym, gdyby moja nieobecność miała potrwać kilka miesięcy i najlepiej przypadłaby jeszcze w okresie wakacyjnym, ale w obecnej sytuacji nie jest to dla mnie żadne rozwiązanie. Całe szczęście szef nie postawił mnie przed alternatywą przeprowadzka, albo koniec współpracy. Jeśli nie zdecyduję się na przyjęcie jego propozycji, to będę mogła pracować w firmie na dotychczasowych zasadach. Wprawdzie zmniejszą się zapewne moje szanse na awans, ale trudno, rodzina jest dla mnie najważniejsza.